Geny, czy w ogóle da się je pokonać?

Czy masz skłonności do pewnych zachowań, które są nadane Ci odgórnie przez geny ? A może są to predyspozycje, które wykluczają Twoje marzenia? Czy to oznacza, że jesteś wobec nich bezsilny?

Odpowiedź brzmi NIE!

Jako syn i wnuk alkoholika doskonale zdaję sobie sprawę czym jest przekleństwo zapisane w genach. Przede wszystkim widzę w sobie zachowania, schematy oraz predyspozycje powielone po moich rodzicach i dziadkach. Nie dotyczy to jednak jedynie praktyk i reakcji, których wyuczyłem się jako dziecko. Mam na myśli geny, czyli uwarunkowania, które bez względu na okoliczności czy sytuację życiową są zapisane w moim DNA.

Super geny

Geny potrafią być wspaniałym darem, jakim zostaliśmy obdarzeni przez naturę. Piękne rysy twarzy, talent muzyczny, łatwość przyswajania nauki, koordynacja ruchowa to tylko nieliczne z tysięcy wspaniałych cech, jakie mogą być zakodowane w naszym organizmie na poziomie genów. Są to tak zwane talenty, warto je rozpoznać, szlifować bo to dzięki nim (oraz żmudnej i ciężkiej pracy) możemy stać się geniuszami w danej dziedzinie. Ja osobiście uważam, że geniusz to połączenie predyspozycji, które transportują nasze geny oraz ciężkiej, systematycznej i przemyślanej pracy.

Case study

Wspaniałym przykładem jest Cristiano Ronaldo – człowiek, którego natura bezsprzecznie obdarzyła uwarunkowaniami genetycznymi, które sprawiają, że jest niesamowicie przystosowany do zajęć fizycznych. To jednak nie geny sprawiły, że jest on jednym z najlepiej grających i wyglądających piłkarzy na świecie. Osiągną to dzięki godzinom ciężkich treningów, oraz wiedzy. Dlatego gdy posłuchacie Cristiano, to mówi on jednoznacznie, że wszystko co w życiu robi, związane jest z kontrolą oraz doskonaleniem jego ciała i zdrowia. Odpowiednie treningi, dieta, regeneracja… to wszystko jest ciężka praca!

Osobiście uważam, że geniusz to połączenie predyspozycji, które transportują nasze geny oraz ciężkiej, systematycznej i przemyślanej pracy.

Geniusz = Talent (geny) + ponadprzeciętna praca

Po pierwsze, to właśnie rozwój osobisty pomaga nam rozpoznać swoje “super geny” i rozpocząć je wzmacniać. Docelowo to właśnie dzięki nim będziemy osiągać wspaniałe wyniki. To właśnie świadomość ich, poprzez odpowiednią strategie i pracę, może zaprowadzić nas w stronę naszych marzeń

Przeklęte geny

Niestety nasze DNA nie jest idealne. Jeżeli składasz się tylko z tych wspaniałych genów, to świetnie. Szczerzę gratuluję! Myślę, że możesz na dziś skończyć czytać, ponieważ kolejna część tego teksu jest poświęcona ludziom nieco mniej idealnym niż Ty. Jest ona poświęcona ludziom takim jak ja, czyli tym, którym geny nie tylko nie pomagają w życiu, ale co gorsza utrudniają egzystencje.

Troche o mnie, czyli samo życie

Ja właśnie jestem taką nieidealną mieszanką genów. DNA w moim organizmie urządziło sobie niezłą zabawę. Jestem alkoholikiem, a żeby było jeszcze ciekawiej, to na mnie spoczęło „apogeum przeklętych genów”. Geny odziedziczone z dziada pradziada “przeciągnęły” mnie przez wszystkie możliwe uzależnienia. Alkoholizm, narkomania, hazard, seksoholizm…. Jakby tego było mało mam wadę wzroku, zgryzu, a do tego nie wymawiam litery “R”. Jestem częściowo cholerykiem po ojcu, a stany nerwicowe mam po matce. Masakra! Dzięki Bogu, mam też geny, które są wspaniałe. Po mamie jestem otwartym na świat sangwinikiem, a po ojcu mam silną wolę. Myślę, że jestem błyskotliwy i inteligenty, elokwentny i zabawny. Podsumowując, nie jest ze mną aż tak źle 🙂

Geny alkoholizmu zdominowały moje życie

Niestety, to właśnie geny odpowiedzialne za alkoholizm w mojej rodzinie okazały się najsilniejsze i w konsekwencji wszystkie inne przestały mieć większe znaczenie. Alkohol zdominował mnie i moje życie! Geny przejęły kontrole? Tak, ale… postanowiłem je przechytrzyć. Nie mogę ich w sobie zabić, ponieważ są częścią mnie, dlatego postanowiłem je uśpić i obudzić te inne, czyli “super geny”. To było zbawienie! Ciężka praca emocjonalna, mentalna, duchowa oraz fizyczna nad samym sobą opłacała się! Jeżeli mi się udało to uda się i Tobie! Przechytrzyłem sam siebie, przechytrzyłem swoje geny. Nie na cwaniaka! Raczej pokorą! Dlatego, już nie pije alkoholu pomimo, iż moje DNA jest zakodowane na picie!

Ty też możesz pokonać swoje geny

Nie wiem co Cie trapi, jakie geny są odpowiedzialne za twoje troski. Jesteś:

za gruby?

flegmatyczką?

neurotyczny?

hipochondryczką?

agresywny?

za chuda?

pesymistą?

leniwa?

dominatorem?

uzależniony od słodyczy?

uzależniony od telewizji?

Przeprowadź geny przez proces leczenia

Wiem, że nie jest to łatwe. Moje osobiste zmagania z przekleństwem zapisanym w genach, były “drogą krzyżową”, ale była to jedyna droga do “zbawienia”. Dlatego też, Będziesz musiał/musiała poświęcić na to sporo czasu i wysiłku. Jak powiedział Jezus “zaprzyj się samego siebie”. To właśnie jest metanoja, proces mentalnej przemiany, który bezpośrednio przekłada się na nasze zachowania. Nie twierdze, że wszystko da się zmienić, natomiast wierze, że można zmienić wszystko, co dotyczy naszych zachowań. Pokonaj to pomimo, że paradoksalnie jest Ci przeznaczone przez ułomny zapis w genach. Ty możesz to zrobić.

Oto kilka praktycznych porad

Znajdź grupę wsparcia – jest to miejsce, gdzie znajdziesz ludzi z takimi samymi problemami, dzielącymi się siłą, doświadczeniem i nadzieją. Mi bardzo pomaga AA, ale takie grupy są nie tylko dla alkoholików. Anonimowi obrzeracze, grupy wsparcia dla konkretnych chorób i zaburzeń, grupy duchowe, grupy rozwoju emocjonalnego i wiele innych.

Rozpoznaj “przeklęte geny” i zaakceptuj je – zrozumienie i akceptacja samego siebie jest pierwszym krokiem do podjęcia działań. Nie da się leczyć kogoś, kto nie uważa że jest chory. Własnego DNA nie zabijesz, natomiast możesz je zrozumieć. Pokora po raz kolejny jest podstawą do osiągnięcia sukcesu.

Zdobądź wiedzę – Zrozumienie, pewnych zachowań bądź schematów, jak np. W przypadku ludzi, którzy mają problemy z nadwagą pomaga w drodze do schudnięcia. Techniki radzenia sobie z napadami obżarstwa oraz podstawy zdrowego trybu życia, to fundament drogi do zdrowej sylwetki. To oczywiście tylko przykład, natomiast fachowa wiedza zawsze jest świetnym początkiem zdrowienia.

Podejmij decyzję i działaj – Proces “dezaktywacji” genów, które uprzykrzają Ci życie zawsze zaczyna się w głowie. Musisz podjąć tą decyzje. Musisz podjąć działania i co najważniejsze wytrwać w nich pomimo braku efektów na początku. Tu może pomóc Ci mój artykuły “Sposób na sukces” czy “Siła nawyku”.

Teraz już wiesz, że możesz!

Masz już świadomość, że jest na świecie osoba, która pokonała swoje geny! To znaczy, że się da! Jeżeli poszukasz wnikliwie, odnajdziesz tysiące takich osób takich jak ja. Kolejną jesteś Ty! Koniec wymówek typu “tak mnie Bóg stworzył”. To jest czas działania i zwycięstwa! Wierze w Ciebie!

Dodaj komentarz