Kontroluj swoje myśli

„Człowiek jest tym, o czym przez cały dzień myśli” –
Ralph Waldo Emerson

Dziś chcę się przyjrzeć naszemu myśleniu. Myślimy i rozmawiamy sami z sobą w głowie przez cały czas. Jedynie, gdy śpimy nie jesteśmy w stanie kontrolować naszych myśli. To ważne spostrzeżenie.

Czy zastanawiałeś się kiedyś o czym myślisz? Jakie myśli dominują w Twojej głowie?

To w jaki sposób myślimy, odzwierciedla nasze wnętrze. Warto więc poświecić czas i zastanowić się jakiego typu myśli towarzyszą nam każdego dnia.

To w jaki sposób myślimy determinuje jak się czujemy przez większość czasu i odwrotnie. To samo nakręcająca się spirala. Optymiści doświadczają wiele pozytywnych wydarzeń w swoim życiu…, a może to nie doświadczenia są pozytywne, lecz ich odbiór przez optymistów. Czy deszczowa pogoda podczas treningów do biegu to coś pozytywnego? Optymista powie, że tak! Ponieważ nie będzie dostrzegał braku komfortu podczas treningów, lecz fakt, że jeżeli teraz będzie trenował w deszczu to podczas zawodów żadna pogoda go nie zaskoczy.

To nie warunki sprawiają jak się czujemy, ani jak myślimy (nie mówię teraz o ciężkich traumatycznych przeżyciach). To my decydujemy w jaki sposób odbierzemy daną sytuacje i jak wpłynie ona na nasze myślenie.

Słyszałem kiedyś ciekawe porównanie

Mucha i pszczoła latają pewnego dnia nad tą samą łąką. Co widzą? Mucha widzi gówno, a pszczoła kwiaty.

To my jesteśmy odpowiedzialni za swoje myślenie. Gdy jedni widzą wszystko w czarnych kolorach, inni patrzą jak przez pryzmat.

Sam staram się kontrolować własne myśli, choć nie zawsze mi to wychodzi. Czasem łapie się na tym, że marudzę, biadolę, użalam się, drążę. Najgorsze myśli jakie mnie dopada to: „nie chce mi się”, „to niesprawiedliwe”, „nie uda się”. Pojawiają się one w mojej głowie, jak przebiśniegi na wiosnę, tak porostu. Uczę się jednak je wyłapywać i wyrzucać z mojej głowy. Z czasem mam ich coraz mniej, ponieważ pozytywne myślenie jest moim nowym nawykiem. Podjąłem decyzję, że będę dobrze myślał o sobie, świecie i ludziach i tego się trzymam. Gdy atakuje mnie jakaś krytyczna myśl, wyłapuję ją jak najszybciej i zamieniam na zupełnie inna myśl.

W głowie jest miejsce tylko na jedną myśl naraz – Brian Tracy

To ważne i skuteczne słowa w nauce pozytywnego myślenia. Jeżeli nauczysz się świadomie myśleć i wypełniać głowę dobrymi myślami, te złe nie będą miały miejsca ani czasu, aby się pojawić.

Gdy w Twojej głowie pojawi się paskudna myśl, natychmiast siłą decyzji zamień ją na pozytywną. To działa! Może nie w jednej sekundzie, ale jeżeli świadomie będziesz pozbywał się niepotrzebnych myśli, które tylko sprawiają, że czujesz się źle, a w konsekwencji gorzej funkcjonujesz, to po jakimś czasie pozytywne myśli zdominują Twoją głowę.

Na ogół staram się tej techniki używać w pracy, gdy pojawiają się myśli typu „ile jeszcze do końca” lub „ta osoba mnie denerwuje”. Z czasem idzie mi coraz lepiej

Nie skupiaj się na problemach

To podstawowa różnica między „ludźmi sukcesu”, a „ludźmi porażki”. Ci pierwsi zawsze myślą o rozwiązaniach, podczas gdy pozostali rozgrzebują problem. To też jest kwestia myślowej dyscypliny. Ludzie sukcesu nawet inaczej myślą o samym problemie, myślą o nim jak o wyzwaniu! Problemy były, są i będą elementem życia każdego człowieka, natomiast właśnie właściwy sposób myślenia o nich, jednym pozwala je rozwiązywać nie zaburzając ich pogody ducha, podczas gdy innym zatruwa głowę. Nawyk myślenia o wszystkich problemach jak o wyzwaniach wyzwala kreatywne myślenie, działania oraz okoliczności, które zbliżają nas do ich rozwiązania.

Kolejną bardzo ważną kwestią jest podejście do porażki. Porażka jest porażką tylko wtedy, gdy nie wyciągamy z niej nauki. W każdym innym wypadku jest po prostu lekcją. Tak myśl o porażce! Myśl o niej jak o lekcji. Zamiast zamartwiać się, żałować czy obwiniać innych, pomyśl czego możesz się nauczyć. Porażki tak jak problemy są wpisane w nasz życiorys, natomiast nasze podejście do nich zależy od naszej decyzji. Więc to Ty jesteś odpowiedzialny za to, czy jesteś „przegrywem” życiowym czy uczniem.

 Michael Jordan powiedział: „Nie trafiłem ponad 9000 rzutów w mojej karierze. Przegrałem prawie 300 gier. 26 razy nie trafiłem decydujących piłek w meczu. Ponosiłem porażki raz po raz przez całe moje życie. I właśnie dlatego osiągnąłem sukces.”

Jak mysleć, aby żyć na pozytywnych wibracjach?

Oto kilka moich spostrzeżeń na temat świadomego myślenia, które praktykuje.

Wdzięczność – Codziennie zanim idę spać dziękuję Bogu za cały dzień, który miną, za to czego się nauczyłem oraz wszystko co mnie w nim spotkało. Zawsze dziękuję za jedzenie przed posiłkiem. Gdy modlę się, dziękuję za moje życie, zdrowie, rodzinę… czasem to trwa nawet kilkanaście minut. Gdy w mojej głowie dominują myśli wdzięczności, to nie ma miejsca na rozczarowanie, niezadowolenie czy inne toksyczne myśli.

Empatia – Nie potrafię przejść obok ludzkiej krzywdy obojętnie. Faktem jest, że wynika to z mojej wrodzonej nadwrażliwości. Świadomie jednak smutek, który czuję widząc np. ludzi wybierających jedzenie ze śmietnika zamieniam, na myślenie dziękczynne. Jeśli mogę to pomagam, a to jeszcze bardziej napędza moje dobre myśli.

Myślenie o innych zamiast o sobie jest remedium na wszelkie żale.

Otwartość – Nauczyłem się, że mogę zmienić zdanie:) i nie czuję się już z tego powodu niekomfortowo. Otwartość nauczyła mnie być elastycznym, choć kiedyś strasznie się frustrowałem, gdy coś nie szło zgodnie z moim planem. To naprawdę pomaga zachować dobry humor, jeśli jesteś w stanie dostosować się do tego co się wydarza.

Dobre myślenie o innych – dopiero kilka lat temu na terapii zrozumiałem, że na ogół, to co denerwuje mnie u innych, to tak naprawdę cechy charakteru, które sam posiadam. Poważnie. Myślałem źle o ludziach gadatliwych i myślałem, że są przemądrzali. Ups. Przecież to moja cecha! Myślenie pozytywne o innych naprawdę pomaga mi nie tylko w utrzymaniu dobrego samopoczucia, ale co ważniejsze w tworzeniu relacji. Oczywiście cały czas się pilnuję, a i tak zdarzy mi się źle pomyśleć o kimś, a nawet go obgadać. Staram się jednak nad tym panować, ponieważ wiem, że jedyną osobą, której to szkodzi jestem ja sam.

Akceptuj świat takim, jaki jest – Tu użyje słów pewnej modlitwy/afirmacji i zakończę dzisiejszy post.

Boże,
użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym,
czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniał to,
co mogę zmienić.
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.
Pozwól mi co dzień
Żyć tylko jednym dniem
i czerpać radość z chwili, która trwa;
i w trudnych doświadczeniach losu ujrzeć
drogę wiodącą do spokoju;
i przyjąć – jak Ty to uczyniłeś
– ten grzeszny świat takim,
Jakim on naprawdę jest,
a nie takim jak ja chciałbym go widzieć;
i ufać, że jeśli posłusznie poddam się Twojej woli,
to wszystko będzie jak należy.
Tak bym w tym życiu osiągnął umiarkowane szczęście,
a w życiu przyszłym, u twego boku, na wieki posiadł
szczęśliwość nieskończoną
.

Autor: Marek Aureliusz

Dodaj komentarz