Rozwój za darmo!

Takich czasów jak teraz, jeszcze nigdy nie było. Polska jest niepodległa od 100 lat, a od 20 lat mamy totalną wolność (No może pewne zasady narzuca nam UE, ale to na własne życzenie jesteśmy jej członkami).

W kraju jest dobrobyt ekonomiczny, gospodarka jest na wysokich obrotach, mamy wolność od cenzury, a do tego nieograniczony dostęp do informacji. Wykorzystajmy to! Rośnijmy w siłę!

Niestety wiele osób twierdzi, że nic się w Polsce nie da zrobić i szuka argumentów, aby pozostać w tym „status quo”. Dlaczego? Myślę, że jedni w to wierzą, bo takie schematy odziedziczyli od poprzednich pokoleń. Innym natomiast taka kolej rzeczy pasuje, bo są po prostu leniwi i muszą to jakoś wyjaśnić, aby nie ponosić odpowiedzialności za brak działań. Jest jeszcze jedna grupa ludzi, która po prostu myśli: „to nie dla mnie”. W tym worku są ludzie, którzy twierdzą, że się nie nadają, nie mają charyzmy albo że są za biedni. Udowodnię dziś na moim przykładzie, że się mylą.

0 zł tyle kosztuje spełnianie marzeń.

Już wyjaśniam, co mam na myśli. Zakładam, że skoro czytasz ten artykuł to masz dostęp do internetu, dach nad głową, jedzenie w lodówce, ubrania w szafie no i… telefon też się przyda. Jeżeli nie, szczerze Ci współczuję, ale wiem, że pomoc dla Ciebie, abyś wyszedł na prostą też jest za darmo! Wiem, ponieważ sam byłem na takim poziomie w swoim życiu i dzięki darmowej pomocy psychologicznej oraz ekonomicznej wyszedłem na prostą. Da się! Wróćmy jednak do tematu. Nie musisz być bogaty, aby się spełniać i realizować w życiu.

Porozmawiajmy o rozwoju, ponieważ ten temat naprawdę mnie ciekawi. Rozwój jest za darmo, a tak mało osób z niego korzysta. Może myślisz teraz: „szkolenia są płatne”, „coachowie i biznesmeni w internecie oferują swoją wiedzę za grube pieniądze”, „na książki czy audiobooki musiałbym wydać fortunę”. Tak i nie! Na poziomie zaawansowanym, warto jest korzystać z płatnej wiedzy, natomiast zanim dojdziesz do takiego poziomu rozwoju, gwarantuję Ci, że będzie Cię na to stać!

Konkrety

Wiedza, której szukasz jest za darmo…Gdzie? W bibliotekach. Są tam setki książek na temat rozwoju osobistego. Finanse, mentalność, sprzedaż, emocje, duchowość. Wszystko, co tylko Cię interesuje. Wspaniała sprawa, nie wydając ani złotówki, a masz dostęp do literatury z całego świata. Idźmy dalej: blogi takie jak ten, bądź inne, związane z tematem, który akurat Ciebie dotyczy są… darmowe. Szkolenia wybitnych szkoleniowców owszem, kosztują nawet dziesiątki tysięcy złotych, natomiast jeżeli jesteś głodny wiedzy, znajdziesz setki godzin materiałów wybitnych trenerów rozwoju na Youtube. I nie mówię tu o dwu minutowych filmikach, ale pełnych szkoleniach, za które ludzie zapłacili tysiące złotych (osobiście ostatnio oglądałem szkolenie z Moskwy „Synergy global forum” prowadzone przez Brian Tracy). Masz je za darmo!

W każdej dziedzinie w jakiej chcesz zacząć się rozwijać, masz gratisowy dostęp do informacji, artykułów, filmów instruktażowych itd.

Wystarczy chcieć i poszukać. Wykazać inicjatywę, nic więcej.

Bez wpisowego, kilka złotych, to cena, aby zacząć się realizować. Oto kilka przykładów:

Fotografia – wystarczy telefon na początek i internet. Oczywiście z czasem nabierzesz chęci na profesjonalny sprzęt, natomiast jego brak wcale nie wyklucza robienia czegoś wspaniałego. Za darmo masz dostęp do aplikacji graficznych.

Pisarstwo – długopis i notatnik dostaniesz za darmo w wielu firmach, jako gadżet reklamowy. No ale skoro założyliśmy, że masz telefon, to i długopis też na pewno masz.

Malarstwo – Na profesjonalne płótna i farby faktycznie będziesz musiał sobie zapracować, natomiast rozpocząć możesz od szkiców ołówkiem czy żelowymi długopisami. Ponad to, w marketach często widzę akcesoria malarskie za naprawdę niskie ceny. Więc jeżeli wykonasz sto szkiców, opanujesz techniki kreślarskie, to na pewno także uzbierasz kieszonkowe na pierwsze dyskontowe farby.

Moda – Za darmo, to może za dużo powiedziane, natomiast uwierzcie mi, jeżeli znasz się na stylu, materiałach oraz markach produkujących ubrania, znajdziesz skarby w dyskontach odzieżowych. 5 zł za kilogram czasem potrafi zaowocować produktami dobrej klasy, czasem nawet z cenówkami. Sam do dziś mam w szafie koszule drogich projektantów, które kupiłem w Charity shopie w Anglii za grosze – to znaczy pensy 🙂

Podróże – Jeżeli rower nie jest Twoim ulubionym środkiem lokomocji, to faktycznie wydasz pieniądze na transport, ale naprawdę nie trzeba wiele. Znam co najmniej dwie osoby, które podróżują po całej Europie za darmo, albo ponoszą naprawdę niskie koszty. Mój przyjaciel zwiedza od lat całą Europę na stopa. Wyrusza z domu z kilkoma złotymi kieszonkowego. Uwielbia to. Moja kuzynka, studentka w zeszłym roku miała cel: 12 krajów w 12 miesięcy. Udało jej się. Jak? Zamiast wydawać pieniądze, których ma tyle, co każdy dorabiający student, strategicznie planuje swoje podróże. Tanie hotele, znajomi, pociągi… to jej chleb codzienny.

Sport – ten przykład zostawię dla siebie.

Ile wydałem przez pierwszy rok mojej przygody ze sportem? 0zł. Sport jest za darmo!!!

Zacząłem od biegania. Dla mnie jest to najlepsza i darmowa forma rozpoczęcia sportowego życia. Miałem jakieś stare adidasy, byle jaki dres oraz bawełnianą koszulkę. Zaczęło się… 10, 20, 100 km za darmo! Z czasem kupiłem sobie buty z półki ekonomicznej za niewielkie pieniądze. Mam je już 3 lata i mógłbym kupić sobie wreszcie nowe, ale te nie chcą się zniszczyć. Do tego doszło kilkadziesiąt złotych na koszulki techniczne oraz getry do biegania w zimę. Ale wiecie co, często i tak wole moją starą bawełnianą koszulkę i dres :).

Głód sportu w moim życiu nabierał na sile i zacząłem się interesować kulturystyką. Ile wydałem żeby zacząć? Nic. Dres i koszulkę bawełnianą przecież miałem, więc rozpoczynałem od treningów z ciężarem swojego ciała, które notabene okazały się mega popularne (Calisthenics). Gdy przyszedł czas na ciężary, a kasy nadal mi było szkoda, szukałem darmowego dostępu do jakiejkolwiek siłowni. A czy takie są? Są! Najpierw miałem do dyspozycji stare hantle i poniszczoną ławeczkę w hali namiotowej, potem przeniosłem się do piwnicy mojego znajomego, którą przerobił na siłownie.

Tam poznawałem techniki ćwiczeń, uczyłem się systematyczności oraz poznawałem swoje ciało. Cały czas zbierałem informacje oraz oglądałem trenerów na Youtube, za darmo! Dieta też nie kosztowała mnie więcej niż wcześniej, zamieniałem po prostu produkty, na te bardziej wartościowe i wysokobiałkowe. To co zaoszczędziłem na fast foodach oraz śmieciowych gotowcach, spokojnie pokrywało koszty ryżu i kurczaka. Mógł bym ciągnąć tak dalej i pewnie bym ciągną, gdybym nie miał pieniędzy. Dzięki Bogu je mam, więc wydaj je na to co kocham. Płacę za karnet na siłownie, na wartościowe jedzenie oraz suplementy. Oczywiście, staram się nie szaleć z wydatkami i rozsądnie podchodzę do zakupów(bo za darmo zdobyłem wiedzę, jak nie zostać bankrutem).

W związku z tym uważam, że rozwój osobisty jest niezbędnym elementem nauki w naszym kraju. To on pokazał mi, że nie muszę się ograniczać. Obalił w mojej głowie mity na temat finansów, możliwości oraz narzędzi, które są dostępne. Wszystko za darmo!

Dziś wiem, że moje wymówki to tylko iluzja, która pozwala mi żyć w wyimaginowanym świecie zwanym „nie stać mnie”!

Dodaj komentarz