Prawo „siewu i zboru”.

Objawienie nam boskiego prawa – „siewu i zbioru” – znajdujemy już w liście św Pawła do Galacjan. Brzmi ono „…co człowiek sieje, to i żąć będzie.”

Co najważniejsze, pomimo iż fragment ten pochodzi z Biblii, to Paweł jednak nie pisze, że owe prawo dotyczy tylko ludzi wierzących. Oczywiście, że nie! Prawo jest uniwersalne, jak grawitacja lub tarcie. Dlatego nie ma znaczenia czy nazwiemy je boskim, czy kosmicznym. Prawo pozostanie prawem. W związku z tym, wszyscy jesteśmy nim objęci, czy nam się to podoba czy nie. Ponadto dla potwierdzenia mojej opinii, przytoczę jeszcze jeden fragment z Pisma Świętego „…bo On czyni to, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i deszcz pada na sprawiedliwych i na niesprawiedliwych. (Ew Mt 5:45). Myślę, że ten werset wyjaśnia pytanie: dlaczego ludzie niewierzący w Boga, osiągają sukcesy i mają dobre życie (Mówię oczywiście o dobrach materialnych, pozycji w społeczeństwie, relacjach rodzinnych, czy zdrowiu – a nie o kwestii duchowej)

W skrócie: Zaakceptuj prawo i korzystaj z niego.

Uważam, że podstawowym krokiem, jaki powinniśmy zrobić to pogodzić się z prawem „siewu i zbioru” tak, jak godzimy się z prawem grawitacji. Dlatego też, jeżeli Biblia nie jest Twoją ulubioną pozycją naukową, i nie uważasz św Pawła za autorytet w dziedzinie osiągania sukcesu, to spróbuj znaleźć odpowiedź w innych książkach. Wiemy, że niektóre kultury opisują to zjawisko jako „karma”. Zajrzyj również do świeckiej literatury na temat praw kosmosu (na przykład „Sekret”). Z doświadczenia wiem, że prawo „siewu i zbioru” przewija się w każdej dziedzinie życia oraz jest elementarną jego częścią. Gdy nauczysz się korzystać z tego prawa, nie tylko zaczną spotykać Cię dobre rzeczy, ale i omijać te złe.

Czy to proste?

Myślę, że opanowanie prawa siewu i zbioru wymaga mądrości, praktyki, wiary, odwagi oraz cierpliwości. Warto też zapamiętać, że zaczynamy zawsze od siania, a nie od zbioru.

To ważne i musisz się z tym pogodzić. Chcesz zarobić pieniądze (zbiór)? będziesz musiał zainwestować (siew). Pragniesz przyciągnąć miłość do swojego życia? Wspaniale, lecz najpierw sam będziesz musiał obdarzyć kogoś miłością . Pamiętaj! Ile dasz, tyle do Ciebie wróci.

Nie jest to takie proste, jak mogło by się wydawać.

Niestety nie wiemy, kiedy będziemy zbierać to co zasialiśmy, ani w jakiej formie objawi się plon. Na przykład to, że daliśmy bezdomnemu 50 zł na jedzenie, wcale nie oznacza, że w konsekwencji dostaniemy podwyżkę. Prawo siewu i zbioru jest dużo bardziej złożone. Dlatego też, jeżeli będziecie chcieli, napiszę bardziej szczegółowy artykuł na temat tego prawa. Zasada natomiast jest prosta – dawaj dobre, dobre zbierzesz. Dawaj hojnie, hojnie zbierzesz. Dotyczy to oczywiście wszystkiego! Pieniędzy, relacji, kariery, zdrowia…

Myśl o tym co siejesz!

Uwaga! Z drugiej strony w prawie siewu i zbioru czyha niebezpieczeństwo! To co negatywnego zasiejesz, także wyda plon, który będziesz musiał zebrać. Tak, jak w naszym polskim powiedzeniu: „nawarzyłeś piwa, teraz będziesz musiał je wypić”. Warto o tym pamiętać. Owa świadomość, oszczędzi nam wiele kłopotów w przyszłości. Innymi słowy, polecam pod koniec każdego dnia zastanowić się, co zasialiśmy, i w jakiej ilości.

Codziennie siejemy

Najważniejsze w owym prawie jest to, że siew i zbiór odbywa się zawsze i wszędzie, w każdej minucie naszego dnia – nawet w tym momencie. Z jednej strony fakt, że czytasz ten tekst, jest zbiorem jednego z twoich ziaren. Może było to ziarno, które zasiałeś rok temu, gdy zapytałeś znajomego, aby polecił Ci stronę z ciekawymi artykułami? Nie wiem. Wiem natomiast, że fakt czytania przez ciebie tego artykułu, jest również siewem. Zdobywanie wiedzy i poświęcanie czasu na rozwój jest sianiem. Jakże pięknym… aż nie mogę się doczekać zbiorów!

A czy da się nie siać?

Da się! Choć z technicznego punktu widzenia, nawet brak zasiewu przyniesie plon, w postaci braku efektu – co paradoksalnie też jest efektem. Możesz całymi dniami leżeć biernie przed telewizorem (załóżmy, że jest to brak zasiewu), ale twoje życie także nie ruszy się w żadnym kierunku. Twoja sytuacja materialna nie będzie się zmieniać, a Twoje relacje pozostaną cały czas na tym samym poziomie.

Mówimy o poprawie swojego życia i rozwoju osobistym, dlatego też skupiamy się na hojnym sianiu wartościowych ziaren.

Prawo „siewu i zbioru” ma jeszcze jedną ważną cechę. Działa w nim akumulacja, czyli zwielokrotnienie siewu.

Oznacza to, że nasz siew nie tylko przynosi zwrot, ale o wiele więcej. Ile? To już zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ilość oraz intensywność energii, jaką wkładamy w okresie siania. Aby podeprzeć własne słowa, zasięgnę po raz ostatni do Biblii. W ewangelii Mateusza Jezus opowiada przypowieść o siewcy oraz ziarnie. „Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. – Jezus, oczywiście tłumaczy, że w tej przypowieści ziarnem jest Słowo Boże. Natomiast uważam, że owa zasada zwielokrotnienia plonu, działa w każdej dziedzinie życia.

Podsumowując : Działaj. Siej. Zbieraj.

Jedna myśl na temat “Prawo „siewu i zboru”.

Dodaj komentarz