Motywacja

W tym artykule skupię się na pojęciu jakim jest motywacja.

Brak motywacji zapewne dokucza nie tylko mnie. Niejednokrotnie potrzebuje więcej energii na zmotywowanie siebie, niż potrzebował bym jej na wykonanie zadania.

Innymi słowy, nie chce mi się robić nic więcej, niż to czego ode mnie wymagają. Wstawanie z łóżka przychodzi mi z trudem, obowiązków domowych udaje, że nie widzę, a sam fakt codziennej pracy zawodowej najchętniej bym wyeliminował. Podsumowując: Jestem leniem! Koniec. Kropka.

Lubie mitrężyć czas. O tak, to mi się chce.

Spędzać godziny na spaniu, czy gapieniu się w telefon przychodzi mi z niebywałą łatwością. Dlatego, tak bardzo lubiłem kiedyś alkohol, ponieważ potrafiłem spędzać całe dnie kompletnie bezproduktywnie.

Dlatego też, śmiało wypowiadam się w temacie lenistwa. Jestem żywym przykładem, że nawet najbardziej beznadziejny przypadek może sobie z nim poradzić, i nauczyć się motywować samego siebie.Tak nauczyć. Ja osobiście musiałem nabyć umiejętność „samo-motywacji” i Ty także tego dokonasz.

Oto działania jakie proponuję, aby stać się aktywnym i ruszyć swoje życie do przodu.

Skup się na ludziach sukcesu w twoim otoczeniu

Ludzie, którzy spełniają się zawodowo (bądź też w innej dziedzinie życia) będą opowiadać o swoich osiągnięciach i przeżyciach z pasją. Dlatego warto czerpać od nich ten ładunek elektryczny, który z pewnością nada wiatru w Twoje żagle. Wsłuchaj się jak mówią. I chłoń. Z pewnością dowiesz się, jak odnieśli sukces, jak zdobyli medal, bądź jak przeszli przez poszczególne wyzwania. Obiecuję Ci, że jeżeli w twoim towarzystwie będzie taka osoba, to twój poziom motywacji na pewno wzrośnie.

notabene :

Warto jednak zapamiętać, że to działa w dwie strony. Dlatego zalecam unikania wampirów energetycznych wszelkiej maści. Ludzi, którzy skupiają się na problemach, obgadują, krytykują, obwiniają, i nigdy nie wierzą w powodzenie. Jest ich wielu, wiem. Z pewnością więcej niż ludzi z pierwszej grupy, ale nie zniechęcaj się – wybór zawsze należy do Ciebie.

Zaplanuj Cele

Tak. To banał, który działa. W związku z tym wyznaczaj je. Małe i te wielkie, te na każdy dzień i te związane z Twoją przyszłością. Samo myślenie o nich, dodaje zastrzyk mobilizacji do kolejnych działań. Spisz je, wyznacz daty, opowiedz komuś o nich. Nie bój się ich. A co jeżeli nie osiągnę celu, który założyłem? – zapytasz. Odpowiedź brzmi: Nic! Zdarza mi się nie osiągać wyznaczonego celu, czy w miarę upływu czasu modyfikować go, lub całkowicie zmieniać. To nie jest teraz istotne, bo przecież nie mówimy tu o osiąganiu celów, ale o motywacji do ich osiągania. Więc do dzieła.

Czytaj i oglądaj

Przede wszystkim czytaj książki od ludzi, którzy odnieśli sukces lub uczą jak go osiągać. Możesz też oglądać wykłady czy wywiady w internecie. Droga i wyzwania, przez jakie Ci ludzie przeszli, pozwoli Ci stawić czoła twoim obawom i lękom. Zobaczysz możliwości, a każda kropla wiary w powodzenie doda Ci motywacji

Słuchaj muzyki

Ulubionej, głośno i najlepiej energicznej. Słuchaj jej często. W aucie, po pracy, czy też zaraz po przebudzeniu. Przysięgam, że muzyka jest magiczna i potrafi zdziałać cuda. Ze względu na to polecam ją każdemu.

Czy kiedykolwiek bezwiednie zacząłeś wystukiwać jakiś rytm, albo twoja noga zaczęła się sama poruszać się do ulubionej piosenki? No właśnie! Muzyka przenika nasze ciało i duszę, dla tego potrafi dać dobrego kopniaka.

Umów się

Umówione spotkanie, czy wizyta zawsze działa motywująco. W moim życiu ta jedna zasada okazała się przełomowa. W związku z tym umawiam się jak najczęściej. Na następny dzień, tydzień, ale i na przyszły miesiąc czy kwartał. Umawiam się na rano, w kilku punktach jednego dnia, a także prosto ze spotkania na kolejne spotkanie. Kiedy jestem poumawiany, nawet nie myślę o braku motywacji. Jest za późno na takie rozterki. Jestem umówiony. Koniec. Kropka

Sprawdzaj wyniki

To jest moja ulubiona strategia „samo-motywacji”. Przyjrzyj się swoim postępom, opowiadaj o nich, analizuj je. To fajne i przyjemne, a przede wszystkim maga motywujące, gdy widzisz swój własny progres. Widzisz owoce, rezultaty twoich wysiłków i wreszcie… nakręcasz się jeszcze bardziej…

Wierze, że te kilka wskazówek pomoże i Tobie. Dlaczego w to wierze? Dla tego, że mi pomogły. Jeżeli ja, wieloletni alkoholik i narkoman bez wyników, potrafiłem przełamać swoją „amotywacje”, to Tobie to też na pewno się uda!

Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twój progres

7 myśli na temat “Motywacja

  1. Muzyka ma niesamowitą moc. Potrafi dać niezłego kopa do działania, ale i potrafi ostudzić emocje. Sama często korzystam z jej właściwości przy spadku motywacji – działa 😉

Dodaj komentarz